ExTERMYnator - woda, pot, łzy i bieganie

Przynajmniej 160 centymetrów wzrostu, umiejętność pływania i duża tolerancja na brud to cechy, którymi powinni charakteryzować się zawodnicy startujący w pierwszym ExTERMYnatorze - biegu ekstremalnym, który w sobotę odbędzie się w Uniejowie. W zawodach weźmie udział grupa szkolących się w Tomaszowie Mazowieckim żołnierzy z Kanady, którzy w ten sposób chcą porównać swoje umiejętności z umiejętnościami polskich biegaczy
Organizator i współpomysłodawca imprezy Włodzimierz Chajdas to były biegacz Wojskowego Klubu Sportowego Meta Lubliniec, więc można się spodziewać, że trasa ExTERMYnatora będzie wymagająca i skierowana do osób, które odnajdują się na podobnych imprezach, np. Biegu Katorżnika. - Brałem udział w Katorżniku i wiem, że w tego typu zawodach nie wygrywają ci, co są najszybsi na asfalcie, ale ci najbardziej wytrzymali. Tutaj nie można bać się ubrudzić, ubłocić, przeczołgać pod przeszkodami albo nagle wskoczyć do głębokiej wody - opowiada Chajdas. - Od wielu lat organizujemy w Uniejowie Bieg do Gorących Źródeł, który znany jest w całej Polsce. Teraz chcielibyśmy zaprosić do nas ludzi kochających wyzwania. Stąd pomysł ExTERMYnatora - dodaje.

Reklamy biegu obiecują wodę, pot i łzy. Dystans oraz trasa aż do ostatniej chwili są utrzymane w tajemnicy, tak więc niewiele można o niej powiedzieć.

Czy to dobrze, czy też źle, że na start wybrano plażę przy basenach termalnych, można będzie ocenić dopiero po biegu. Jedyne, co oficjalnie wiadomo, to to, że dystans wynosić będzie przynajmniej 9 kilometrów, a do pokonania będą: bagno, rzeka, błoto, rowy melioracyjne, trzęsawisko, zarośla, przeszkody naturalne i sztuczne. Ominięcie lub niepokonanie przeszkody będzie skutkować dyskwalifikacją.

- Z tymi 160 cm wzrostu to trochę chwyt marketingowy, ale nie do końca. Gdy byliśmy na próbnym obiegnięciu trasy, w pewnym momencie okazało się, że woda w rzece sięga mi na wysokość ramion, a ja mam 178 centymetrów wzrostu - relacjonuje Włodzimierz Chajdas i uspokaja: - Jeśli ktoś nie umie pływać, będzie mógł niektóre przeszkody pokonać skrajem, tam na pewno będzie płyciej. Nad bezpieczeństwem uczestników czekać będą specjalnie przeszkolone ekipy. Nie ma się czego obawiać, jesteśmy dobrze przygotowani od strony bezpieczeństwa. Wzdłuż trasy będą poruszać się ratownicy na quadach.

O tym, jak wymagająca może być trasa, może świadczyć jeden z zapisów regulaminu, w którym organizatorzy zapewniają o możliwości skorzystania z natrysków po ukończeniu biegu, ale zawodnicy zobowiązani są do wcześniejszej, bezpośrednio po biegu, kąpieli w Warcie w celu usunięcia zanieczyszczeń z trasy.

Na mecie oprócz pamiątkowego medalu w kształcie krzyża maltańskiego czekać będą pojemniki na zniszczoną w trakcie ExTERMYnatora odzież. Dlatego też organizatorzy zachęcają do ubrania się w odzież "na wykończenie".

Jak przystało na bieg ekstremalny, nagrody też będą dodawały adrenaliny. Za zajęcie pierwszego miejsca zwycięzca otrzyma skok ze spadochronem z instruktorem, za drugie miejsce zajęcia w tunelu aerodynamicznym, a za trzecie kolejna ekstremalna niespodzianka - przelot paralotnią.

Weryfikacja w biurze zawodów, które mieścić się będzie w Kasztelu Rycerskim na Gorących Źródłach przy ulicy Zamkowej 6, odbywać się będzie w piątek pomiędzy godziną 16 a 21 oraz w sobotę od 7.30 do 9.

Pozostały jeszcze wolne miejsca. Koszt wpisowego w dniu zawodów to 150 złotych.