Pekin 2015. Paweł Czapiewski o finale Adama Kszczota: "Medal jest bezdyskusyjny"

Paweł Czapiewski, rekordzista Polski w biegu na 800 metrów, jest niemal przekonany o tym, że Adam Kszczot z RKS Łódź wywalczy dziś medal mistrzostw świata, które odbywają się w Pekinie
Czapiewski od zawsze był idolem Kszczota. Łodzianin odważnie deklaruje jednak, że chce pobić rekord kraju, który jego ulubieniec ustanowił aż 14 lat temu. Niewykluczone, że Kszczot złamie granicę 1:43,22 już dzisiaj podczas finałowego biegu na 800 metrów w Pekinie. Jak Czapiewski ocenia szanse zawodnika? - Mówię wszystkim, że jak nie teraz, to nigdy - śmieje się w rozmowie z Łódź.sport.pl. - Adam jest w świetnej formie, do tego ma supersytuację w finale, bo odpadło dwóch groźnych zawodników. Medal jest bezdyskusyjny. I mam nadzieję, że będzie to złoto.

Kszczot będzie musiał się jednak uporać z dwoma najgroźniejszymi rywalami: Davidem Rudishą i Amanem Tuką. - Szczególnie trudno będzie z Bośniakiem, bo on jest bardzo pewny siebie i mocny - zauważa Czapiewski. - Trochę nie podoba mi się podważanie jego wyników. Fakt, cztery sekundy poprawy w ciągu roku to astronomiczny wynik, ale nikt nie pamięta o tym, że Nijel Amos przed igrzyskami olimpijskimi poprawił się o sześć sekund. O tym już nikt nie pamięta. Czasami takie przypadki się zdarzają. On dopiero trenuje od pięciu lat, więc może teraz wystrzelił z dyspozycją. Nie można przedwcześnie piętnować jego postępu.

Finałowy bieg Kszczota rozpocznie się o godz. 14.55. Transmisja w TVP Sport i Eurosporcie.