Adam Kszczot nie wystartuje w halowych mistrzostwach świata w Portland

Adam Kszczot, stadionowy i halowy wicemistrz świata na dystansie 800 metrów, nie wystartuje w halowych mistrzostwach świata - dowiedział się Łódź.sport.pl
Kszczot rozpoczął już przygotowania do nowego sezonu. W przyszłym roku najważniejszym startem zawodnika RKS Łódź będą Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro. To właśnie tej imprezie wicemistrz świata z Pekinu podporządkuje swoje przygotowania.

Zanim jednak na dobre rozpocznie treningi do igrzysk, lekkoatletów czeka sezon halowy. Zimą najważniejszą imprezą będą mistrzostwa świata w Portland (17-20 marca). Kszczot, który jest aktualnym wicemistrzem świata z hali (impreza odbyła się dwa lata temu w Sopocie), długo zastanawiał się ze swoim trenerem, czy startować w Stanach Zjednoczonych. - Te mistrzostwa są dość późno, a to skróci przygotowania do igrzysk o trzy tygodnie. Musimy to dobrze przeanalizować i podjąć odpowiednią decyzję - mówił Łódź.sport.pl Kszczot.

Jak się dowiedzieliśmy, najlepszy polski biegacz na 800 metrów ostatecznie zdecydował się odpuścić halowe mistrzostwa świata. - Powodem są te trzy tygodnie, o których rozmawialiśmy - potwierdził nam Kszczot. - Wspólnie z trenerem Zbigniewem Królem zdecydowaliśmy, że lepiej porządnie przygotować się do Igrzysk Olimpijskich w Rio. To dla mnie priorytet. W hali będę trenować więc tylko do mistrzostw Polski.

Na razie Kszczot przebywa w Łodzi, a w piątek odwiedził XLIII Liceum Ogólnokształcące przy ul. Królewskiej, do którego uczęszczał wspólnie ze swoim klubowym kolegą Sylwestrem Bednarkiem. Lekkoatleta opowiedział o swojej karierze, a następnie poprowadził specjalistyczną rozgrzewkę. - Ja rozgrzewam się ponad godzinę przed każdym startem. Muszę wykonać tyle pracy, by dobrze pobiec przez niecałe dwie minuty - opowiadał młodym sportowcom Kszczot.

W Łodzi Kszczot zostanie do 11 listopada, a następnie wyjedzie na pierwszy w tym sezonie obóz przygotowawczy do Jakuszyc. - Potem czekają mnie m.in. Portugalia, RPA, Albuquerque, Zakopane i Spała, czyli tradycyjny zestaw - mówi Kszczot. - Skoro takie przygotowania do tej pory przynoszą efekt, to nie ma sensu tego zmieniać.

Przypomnijmy, że Kszczot nie wziął udziału także w tegorocznych halowych mistrzostwach Europy w Pradze. Lekkoatletę wyeliminowało ostre przeziębienie.