DOZ Maraton Łódź z PZU. Walka o duże nagrody i samochód

DOZ Maraton Łódź z PZU to nie tylko wyścig na królewskim dystansie, ale także możliwość wywalczenia atrakcyjnych nagród i kwalifikacji olimpijskich. Kto jest faworytem zawodów?
Jak tłumaczy Tomasz Trela, wiceprezydent Łodzi odpowiedzialny za sport, DOZ Maraton Łódź z PZU to impreza, która wpisała się na dobre w miejski kalendarz imprez sportowo-rekreacyjnych. - Walczą w nim zarówno maratończycy z najlepszymi czasami na świecie, ale również zwykli biegacze-amatorzy - mówi Trela. - Cieszę się z frekwencji, bo z roku na rok jest coraz lepsza. To oznacza, że impreza się rozwija i jest dobrze postrzegana. Czynimy też zapowiedzi, bo zawodnicy pobiegną m.in. po trasie W-Z oraz zobaczą EC-1. To znaczy, że pokażemy zakątki Łodzi, które się zmieniają. Ja niestety w tym roku nie pobiegnę, ale w biegu na 10 km wystartuje moja żona. Zapraszam do dopingu i pokazania, że Łódź jest miastem otwartym i przyjaznym.

Dolary i złotówki do wygrania

Zawodnicy powalczą o atrakcyjne nagrody. Główną jest 10 tys. dolarów (dla każdej z płci), a w mistrzostwach Polski kobiet można liczyć na 10 tys. złotych. Dodatkowo, najszybszy Polak i Polka otrzymają kolejne 3 tys. złotych.

Faworytami zawodów będą Kenijczycy Albert Kiplagat-Matebor (życiówka 2:05,25) i Mutai Kipkemei (2:09,26), Norweg Urige Buta (2:09,27) oraz Etiopczyk Abraw Misganaw (2:10,22). W łódzkim maratonie miał wystąpić także Polak Yared Shegumo, ale w ostatniej chwili zmienił zdanie i pobiegnie w Orlen Warsaw Marathon.

Jeśli chodzi o kobiety, to faworytką mistrzostw Polski pod nieobecność Moniki Stefanowicz (ubiegłorocznej zwyciężczyni) jest Agnieszka Mierzejewska (2:30,55). Polka powalczy m.in. z Etiopką Askale Tafa Magarsą (2:21,31), Białorusinką Nastassią Ivanovą (2:27,24), Litwinką Rasą Drazdauskaite (2:29,29) i Amerykanką Zoilą Gomez (2:32,51). - W bardzo dobrej formie jest także Izabela Trzaskalska - dodaje Drelich. - Mam nadzieję na rekord trasy, ale ten jest wyśrubowany przez Karolinę Nadolską, która tym razem nie wystąpi w naszej imprezie. Wciąż nie może jeszcze dojść do formy po urodzeniu dziecka. Będzie jednak w Łodzi i namawiamy ją na udział w biegu na 10 km.

Mierzejewska ostatnio bardzo dobrze zaprezentowała się w półmaratonie w Berlinie. Wynik 1:11,42 dobrze rokuje na przyszłość. - Taki wynik pokazał, że mogę realnie myśleć o poprawie wyniku w łódzkim maratonie sprzed roku, który jest moim rekordem życiowym - mówi polska maratonka. - Mam nadzieję, że forma jest jeszcze lepsza, niż dwa tygodnie temu. W Niemczech startowałam od razu po obozie w górach i szczyt formy ma nadejść dopiero na niedzielę. Łódź wspominam bardzo dobrze, ze względu na życiówkę. Dlatego tutaj wróciłam.

Walczą o igrzyska olimpijskie

Zoila Gomez, która ma dwa obywatelstwa: meksykańskie i amerykańskie, jest wdzięczna Zbigniewowi Nadolskiemu, który pomógł jej wyjść z kłopotów po kontuzji, której nabawiła się dwa lata temu. - Również Karolina Nadolska namówiła mnie, by startować w Łodzi - mówi maratonka. - Jestem im bardzo wdzięczna. Mój cel na niedzielę to bieg w czasie 2:35. To będzie rezultat, który zwieńczy wszystkie ciężkie treningi, jakie odbyłam. Bardzo lubię Polskę, czuję się tu jak w domu. Często trenuję z Polakami w Stanach Zjednoczonych i jestem bardzo zadowolona.

- 2:35 to także czas, który pozwoli mi na wyjazd do Rio de Janeiro - dodaje Gomez, mając na myśli igrzyska olimpijskie.

Drazdauskite chce nastomiast w Łodzi pobić swój rekord życiowy. - Ale zobaczymy, jak pobiegną rywalki - mówi Litwinka. - Muszę sprawdzić swoją formę, bo zmieniłam trenera i sposób zajęć. Zobaczymy, jak to wpłynie na moją postawę.

Co ciekawe, organizatorzy przygotowali także nagrodę specjalną: samochód ford ka. Otrzyma go maratończyk, który ukończy bieg poniżej czasu 2:09:30, lub maratonka z rezultatem lepszym, niż 2:28:30. - W takiej sytuacji, zmieniam swój plan - żartowała Gomez, kiedy dowiedziała się o nagrodzie.

Mierzejewska również postara się powalczyć o auto, ale... - Bardziej zależy mi na wyniku, niż na samochodzie - zaznacza Polka. - Jeśli zasłużę na kwalifikację olimpijską, to zasłużę też na auto. Mam ostatnią szansę na wywalczenie minimum. Nawet jeśli pobiegnę poniżej 2:30, to ostateczną decyzję o wyjeździe kadry podejmie Polski Związek Lekkiej Atletyki. A trzeba przypomnieć, że taki wynik uzyskały już Katarzyna Kowalska i Stefanowicz.



Maraton rozpocznie się w niedzielę o godz. 9. Kto nie może przyjść na metę do Atlas Areny, może śledzić bezpośrednią relację na www.lodzmaraton.pl.