Sport.pl

Lekkoaltetyczne ME. Adam Kszczot wciąż niepokonany! Obronił złoto

Adam Kszczot z RKS Łódź obronił złoty medal podczas mistrzostw Europy w Amsterdamie. Biegacz na 800 metrów po profesorsku rozegrał finał
Zakończone w niedzielę mistrzostwa Europy w lekkiej atletyce były wyjątkowo udane dla Polaków. Biało-czerwoni zdobyli w sumie 12 medali, w tym aż sześć złotych. To znakomity wynik, do którego przyłączyli się także lekkoatleci z Łódzkiego: Adam Kszczot i Karol Hoffmann. Pierwszy z nich obronił tytuł mistrza Europy w biegu na 800 m, a drugi niespodziewanie zdobył srebrny medal w trójskoku.

Kszczot już zimą w rozmowie z "Wyborczą" nie ukrywał, że nie jest pewny swojego występu w mistrzostwach Europy. W tym roku dla zawodnika Rudzkiego Klubu Sportowego najważniejsze są igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro i to tej imprezie poświęca wszelkie przygotowania. Niestety pojawił się problem, który zaburzył cykl treningowy w drodze do Rio. Najpierw Kszczot nie wystartował w mityngu Diamentowej Ligi w Rabacie, bo zapomniał paszportu i nie mógł polecieć do Maroka. Wypadł także z mistrzostw Polski, ponieważ miał problem z migdałkami i lekarz kadry zabronił mu startować w Bydgoszczy. Żeby tego było mało, kalendarz Diamentowej Ligi w tym roku jest bardzo ubogi w wyścigi na 800 metrów. Dlatego mając na koncie tylko cztery starty w tym roku, Kszczot wspólnie z trenerem Zbigniewem Królem zdecydował się pojechać do Amsterdamu i sprawdzić się na tle europejskiej elity.

Dwa lata temu złoto Kszczota w mistrzostwach Starego Kontynentu w Zurychu było wielkim sukcesem, wtedy największym w karierze łodzianina. Ale w tym sezonie wszyscy traktowali ewentualny medal łodzianina już jako pewnik. Mimo problemów, biegacz RKS już w biegach eliminacyjnych pokazał się ze znakomitej strony. Co prawda jego czasy nie były wyśmienite, ale obrana taktyka zaprocentowała. Dla przypomnienia: Kszczot początkowo plasował się z tyłu stawki, ale w końcówce wyprzedzał wszystkich rywali i pewnie wygrywał. Finał łodzianin również jako zwycięzca (czas 1:45,18), ale już z ogromną przewagą. Na dodatek drugi na metę wpadł jego przyjaciel Marcin Lewandowski, co również ucieszyło Kszczota. Lepszego scenariusza nie można było wymarzyć! - Adam ma już za sobą wszystkie problemy. Liczyliśmy na to złoto - przyznaje Lech Leszczyński, wiceprezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki i prezes łódzkiego okręgowego związku.

Teraz Kszczot będzie mógł już skupić się na dalszych przygotowaniach do Rio. W planach łodzianin ma już tylko start podczas Diamentowej Ligi w Monako, bowiem zrezygnował z występu w podobnej imprezie w Londynie. Potem łodzianin wyleci już do Brazylii, a rywalizację rozpocznie 12 sierpnia.

Do Rio najprawdopodobniej pojedzie także Karol Hoffmann z MKS Aleksandrów Łódzki. Trójskoczek w Amsterdamie wywalczył srebrny medal i osiągnął minimum na igrzyska. O jego losie musi zadecydować jeszcze PZLA, jednak według naszych informacji ma ogromne szanse na miejsce w samolocie do Rio. Więcej o srebrnym medaliście na stronie sportowej.

Więcej o: