Dyrektor Biegu Fabrykanta przeprasza za błędy podczas imprezy

6. Bieg Fabrykanta. Tysiące zawodników na Księżym Młynie

6. Bieg Fabrykanta. Tysiące zawodników na Księżym Młynie (MARCIN STĘPIEŃ)

Szósty Bieg Fabrykanta nie był szczytem organizacyjnym, o czym przekonali się biegacze z całej Polski. Dyrektor zawodów Bartłomiej Sobecki przeprasza uczestników za niedogodności
Jak już informowaliśmy na Łódź.sport.pl, na trasie m.in. brakowało wody dla uczestników. To było szczególnie uciążliwe, ponieważ w sobotę w Łodzi było upalnie. Wielu zawodników skarżyło się na warunki podczas zawodów. Uwagi nie umknęły organizatorom, którzy przepraszają za niedogodności. Oto oficjalny komunikat dyrektora biegu Bartłomieja Sobeckiego:

"Jako Dyrektor 6. Biegu Fabrykanta biorę odpowiedzialność za cały zespół organizacyjny, a zarazem za błąd, w wyniku którego część biegaczy nie mogła skorzystać z punktu z wodą zgodnie z przyjętymi standardami.

Jesteśmy świadomi, że według naszych zapewnień każdy z uczestników 6. Biegu Fabrykanta powinien mieć możliwość skorzystania z punktu nawadniania na 5 km biegu. Niestety zawinił czynnik ludzki i nie zostały dostarczone wszystkie kubki z magazynu. Konsekwencją tego był ich brak dla części zawodników.

Chciałbym serdecznie przeprosić wszystkich biegaczy za zaistniałą sytuację i jednocześnie poinformować, że wyciągnęliśmy już wnioski na przyszłość, tak aby podobne przypadki nie zdarzały się w następnych edycjach Biegu Fabrykanta.

Jeszcze raz wszystkich serdecznie przepraszam.

Z poważaniem

Dyrektor 6. Biegu Fabrykanta

Bartłomiej Sobecki"

Najczęściej czytane