Smolarek, Deyna, Maradona, Pele, Jordan, Gretzky i ich słynne zastrzeżone numery

Szefowie Widzewa zdecydowali się zastrzec nr 11, z którym w łódzkiej drużynie przed laty występował Włodzimierz Smolarek. Nie byli jednak pierwsi. Swoje numery na zawsze mają już m.in. Paolo Maldini, Diego Maradona, Roberto Baggio, Pele, Johan Cruyff, Kazimierz Deyna, Michael Jordan, a nawet... kibice
Włodzimierz Smolarek na stadionie Widzewa Włodzimierz Smolarek na stadionie Widzewa Fot. Marcin Stepien / Agencja Gazeta??????????????

Włodzimierz Smolarek, nr 11 w Widzewie

Już nigdy żaden piłkarz nie zagra w Widzewie z ,,jedenastką''. Ten numer zostaje zastrzeżony dla Włodzimierza Smolarka - ogłosił przed meczem z PGE GKS Bełchatów prezes łódzkiego klubu Marcin Animucki.

Włodzimierz Smolarek rozegrał w Widzewie ponad 180 meczów, jest drugim strzelcem w historii drużyny i najlepszym w europejskich pucharach. Legendarny widzewiak zmarł w środę w wieku 54 lat.

W tym sezonie żaden piłkarz łódzkiej drużyny nie występuje z ,,jedenastką''. Wcześniej z tym numerem grał m.in. Marcin Robak.

Franco Baresi i Paolo Maldini Franco Baresi i Paolo Maldini derdzik

Franco Baresi i Paolo Maldini w AC Milan

Dla kibiców rossonerich to żywe legendy klubu. Nic więc dziwnego, że numery z którymi grali zostały zastrzeżone. 52-letni dziś Baresi grał w Milanie przez 20 lat i wystąpił w nim w 532 meczach Serie A. Maldini był piłkarzem mediolańskiego klubu ćwierć wieku, zagrał w 647 ligowych spotkaniach. Obaj są przykładem niespotykanego w dzisiejszych czasach przywiązania do klubowych barw, całą karierę spędzili w Milanie, mimo wielu propozycji transferowych. Dlatego już nikt nie zagra w czerwono-czarnej koszulce z nr 6, który należy do Baresiego i prawie nikt z nr 3 Maldiniego. ,,Prawie'', bo jest jedno ustępstwo. Koszulkę legendy Milanu będzie mógł założyć tylko syn Maldiniego, oczywiście jeśli zagra w drużynie z Mediolanu.

Kazimierz Deyna Kazimierz Deyna EAST NEWS/EUGENIUSZ WARMINSKI

Kazimierz Deyna w Legii

Legendarny polski piłkarz jest też legendarnym zawodnikiem Legii. W warszawskiej drużynie słynny Kaka grał w latach 1966-1978 i wystąpił w 304 meczach. Nr 10 został zastrzeżony dla Deyny dopiero w 2006 roku, czyli 17 lat po tragicznej śmierci wielkiego piłkarz. Z taką inicjatywą wyszli kibice Legii, a klub na to przystał.

Roberto Baggio i Diego Maradona Roberto Baggio i Diego Maradona derdzik

Inne słynne ,,dziesiątki''

Po Kazimierzu Deynie w Legii już nikt nie zagra z nr 10 i tak samo jest w kilku zagranicznych klubach. Choćby we włoskim Napoli, w którym w latach 1984-92 grał słynny Diego Maradona. Kibice z Neapolu uwielbiali Argentyńczyka, ale mieli powody, bo z nim w składzie drużyna sięgnęła m.in. po dwa mistrzostwa, Puchar Włoch i Puchar UEFA. Na nr 10 na wieczność w Napoli Maradona zasłużył na pewno. Nikt nie zagra już ,,dziesiątką'' także w innym włoskim klubie - Brescii, bo zarezerwowana jest dla Roberto Baggio. Słynny piłkarz ze słynnym kucykiem większe sukcesy osiągał w Juventusie i Milanie, ale to w Brescii, w której kończył wspaniałą karierę, dostał ,,dychę'' na wieki.

Taki sam zaszczyt spotkał także m.in. Pelego w Cosmosie Nowy Jork, ale jak wiadomo, klub przestał istnieć w 1985 roku, oraz Ferenca Puskasa w Honvedzie Budapeszt.

Marc-Vivian Foe i inni

Kameruńczyk zmarł na boisku w 2003 roku w wieku 28 lat na atak serca. Od tamtej pory jego numer w reprezentacji - 17 - jest zastrzeżony, podobnie jest w klubach, w których występował Foe, francuskich RC Lens oraz Olimpique Lyon. Za to w Manchesterze City, w którym Kameruńczyk występował w momencie śmierci, zastrzeżony jest nr 23.

W Benfice Lizbona już nikt nie będzie występował z nr 29, w którym występował także zmarły na boisku Miklos Feher. Przepisy w Hiszpanii nie pozwalały za to, by zastrzec numer 16 dla Antonio Puerty, piłkarza Sevilli, który zmarł na boisku w 2007 roku. Jego numer przejął więc jego przyjaciel David Prieto.

Wyróżnienie dla kibiców

Często kluby decydują się zastrzec nr 12 dla swoich fanów, którzy są na boisku dwunastym piłkarzem drużyny. Takie decyzje podjęto m.in. w klubach włoskich (Atalanta, Genoa, Lazio czy Parma), angielskich (Portsmouth, Reading czy Oldham Athletic), niemieckich (Arminia Bielefeld, Werder Brema czy Bayern Monachium), holenderskich (Feyenoord Rotterdam czy PSV Eindhoven) i rosyjskich (CSKA Moskwa czy Zenit St. Peteresburg).

,,Dwunastkę'' zastrzegły również Club Brugge, Flamengo, Lens, Dynamo Kijów, a nawet kluby z Tajlandii, Korei Południowej i Iranu. W Polsce na podobny krok zdecydowały się m.in. Polonia Warszawa, Lech Poznań i Widzew Łódź.

Co ciekawe, kluby zastrzegają dla swych fanów nie tylko nr 12. W AIK Sztokholm czy Eintrachcie Brunszwik dla kibiców zarezerwowano ,,jedynkę'', w Bursasporze ,,szesnastkę'', a w APOEL-u Nikozja nr 79 (w 1979 r. założono najbardziej zagorzałą grupę ultrasów APOEL-u).

Nie tylko piłka nożna

Numery sportowców zastrzegane są również w innych dyscyplinach. Chyba najbardziej znanym przykładem jest Michael Jordan i jego nr 23, w którym prowadził Chicago Bulls do kolejnych tytułów mistrzowskich w NBA. W Chicago zastrzeżono także numer 33, w którym grała inna gwiazda Dream Teamu z lat 90. - Scottie Pippen. ,,10'' w Detroit Pistons zastrzeżono dla Dennisa Rodmana, ,,32'' w Los Angeles Lakers dla ,,Magica'' Johnsona, a ,,33'' dla Kareema Abdul-Jabbara (w LA Lakers i Milwaukee Bucks).

Z kolei w NHL nikt nie zagra już z numer 99, który zarezerwowano dla legendy hokeja na lodzie - Wayne'a Gretzky'ego. W Pittsburgh Penguins numer 66 zastrzeżono zaś dla Mario Lemieux.

Inne numery piłkarzy

W klubach zastrzegano również numery inne niż ,,10''. Poza wspomnianym Smolarkiem i jego  ,,11'' w Widzewie stało się tak również m.in. w przypadku zmarłego na raka w 2006 r. prezesa Interu i jego byłego piłkarza - Giacinto Fachettiego, dla którego klub zastrzegł nr 3. W podobny sposób uhonorowano również w Hannoverze 96 pamięć Roberta Enke, który w 2009 r. popełnił samobójstwo (zastrzeżono dla niego nr 1). Z kolei w West Hamie United nikt nie zagra już z ,,6'', w której występował Bobby Moore, kapitan reprezentacji Anglii, która w 1966 r. sięgnęła po jedyne w swej historii mistrzostwo świata.

Z żyjących piłkarzy zarezerwowano m.in. ,,14'' Johana Cruyffa (w Ajaxie Amsterdam), ,,6'' Aldaira (AS Roma) i ,,8'' Karela Poborskiego (Czeskie Budziejowice).