Sportowa Antydziesiątka 2012 roku w Łodzi i regionie. Najbardziej zaszkodzili...

Tradycyjnie - już od 1994 roku - "Gazeta" i lodz.sport.pl typują dziesiątkę ludzi i wydarzeń, które najbardziej przyczyniły się do antypropagandy sportu w regionie łódzkim w zakończonym roku. Mamy nadzieję, że ludzie, których "wyróżniliśmy", wyciągną z tego wnioski i za rok już ich w naszym rankingu nie będzie. Oto antydziesiątka 2012 roku:

10. Adam Kszczot Jaszczak i Stanisław Jaszczak za sposób rozstania

Wydawało się, że to jeden z najlepszych i najbardziej zgranych duetów w polskiej lekkiej atletyce. Swoją współpracę zakończyli jednak w typowo ,,polskim'' stylu, czyli kłótnią w mediach. Po igrzyskach w Londynie, które były nieudane dla Kszczota, zawodnik zarzucił trenerowi, że ten ustalił złą taktykę na bieg półfinałowy. Była też mowa o alkoholu. - Żaden trener w Polsce pod tym względem nie jest święty i ze mną jest tak samo - bronił się Jaszczak. Dziś nie pracują już razem.

Sylwester Cacek Sylwester Cacek Fot. Radosław Jóźwiak / Agencja Gazeta

9.Szefowie Widzewa - za kryzys finansowy i komornika na kontach

Na naszej liście są właściwie co roku. W 2012 było trochę lepiej, w klubie rozpoczęło się naprawianie starych błędów. Latem rozstano się z piłkarzami, którym wcześniej dano wyjątkowo wysokie, niewspółmierne do umiejętności pensje, i postawiono na młodych graczy. Niedawno sąd zgodził się też na postępowanie układowe klubu z wierzycielami. Nie możemy jednak nie zauważyć faktu, że naprawa finansów zaczęła się dopiero w połowie roku, a wcześniej długi wciąż rosły. No i jeszcze nie tak dawno komornik zablokował klubowe konta. To nie jest powód do dumy.

Pusty sektor pod Pusty sektor pod "Zegarem" to efekt bojkotu kibiców skonfliktowanych z szefami Widzewa Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

8.Kibice Widzewa i ŁKS za opuszczenie swoich drużyn

,,Na dobre i na złe'', ,,Nigdy nie opuszczę cię'', itp. - to hasła szczególnie lubiane przez kibiców piłkarskich, także Widzewa i ŁKS. Co z tego, skoro w minionym roku niezbyt wspierali swoich kibiców. Stadiony przy al. Piłsudskiego i al. Unii świeciły pustkami. Kibice Widzewa pokłócili się z działaczami i jesienią nie prowadzili dopingu, fani ŁKS po prostu porzucili swoją drużynę.

Piotr Świerczewski Piotr Świerczewski Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

7. Piotr Świerczewski za ,,mogę się założyć''

Ileż to razy były menedżer ŁKS chciał się zakładać ze wszystkimi wokół, że drużyna którą prowadzi utrzyma się w ekstraklasie. Ekaesiacy przegrywali kolejne mecze, a on wciąż przekonywał, że wszystko jest pod kontrolą, że będzie happy end. Nie było, ŁKS spadł do pierwszej ligi. Teraz Świerczewski pracuje w Lublinie i czasem wraca wspomnieniami do Łodzi,  zwala winę na innych.

Widzew Łódź - Lechia Gdańsk 0:1. Piotr Grzelczak (biała koszulka) Widzew Łódź - Lechia Gdańsk 0:1. Piotr Grzelczak (biała koszulka) Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

6.Piłkarze Widzewa za wiosenny mecz z Lechią Gdańsk

Lechia walczyła wtedy o utrzymanie w ekstraklasie. Jednym z jej rywali był... ŁKS. Nie ma oczywiście dowodów, że piłkarze Widzewa coś z tego mieli, ale gołym okiem było widać, że nie zależało im na wygranej. Lechia - ku uciesze kibiców Widzewa - wygrała. Fani drużyny z al. Piłsudskiego cieszyli się, gdy Lechia zdobyła gola i śpiewali m.in. ,,RTS, gramy na luzie!''.  Widzewiacy przekonywali wtedy, że dali z siebie wszystko. I tylko trener Radosław Mroczkowski był wściekły.

W białej koszulce Kamil Budziejewski W białej koszulce Kamil Budziejewski Fot. Łukasz Węgrzyn / Agencja Gazeta

5.Budziejewski za ,,występ'' na Igrzyskach w Londynie

,,Była już noc, gdy Patryk wszedł do łazienki, która należała do mojego pokoju. Dlatego zwróciłem mu uwagę, że mógłby zapytać, czy może z niej skorzystać. Patryk odpowiedział coś, czego nie zrozumiałem. Stanowczo poprosiłem więc, by to powtórzył. Wtedy dużo wyższy ode mnie Patryk stanął naprzeciw mnie, pochylił się i oparł swoje czoło o moje. I cóż... Doszło do szarpaniny'' - tak Kamil Budziejewski, lekkoatleta (a nie bokser) AZS Łódź, relacjonował dla lodz.sport.pl swój olimpijski występ, o którym usłyszał cały świat. Podczas igrzysk w Londynie Budziejewski pobił się z kolegą z reprezentacji i dyscyplinarnie z niej wyleciał. Przybył, zobaczył i zwyciężył, tyle, że nie w tym co trzeba.

Sklep Fanatyk Sklep Fanatyk Fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta

4.Kibole Widzewa i ŁKS

Nie dają o sobie zapomnieć i co roku zasługują na nasze ,,wyróżnienie''. O kibolach Widzewa głośno było m.in. po bitwie z policją w Katowicach. Głośno było także o sklepie ,,Fanatyk'' przy al. Piłsudskiego, gdzie kibole sprzedawali koszulki i szaliki z hasłami antysemickimi i nawołującymi do nienawiści wobec ŁKS czy Legii Warszawa. Lokal zdobiły kibolskie naklejki: ,,Widzewski teren, Żydom wstęp wzbroniony'' i ,,Anty Jude''. Na szczęście rok 2012 był też rokiem aresztowań piłkarskich chuliganów, m.in. za udział w ustawkach, w których ginęli ludzie.
Kibole ŁKS też nie byli aniołami, m.in. tuż przed świętami grupa chuliganów włamała się na stadion Widzewa, rozpaliła tam race i ryczała ,,Śmierć, śmierć, żydzewskiej k...''. Z kolei na początku roku podczas derbów koszykarek obrażali i opluwali zawodniczki Widzewa.

3.PGE GKS za upadek

Kończący rok był zdecydowanie najgorszym w 35-letniej historii klubu z Bełchatowa. Rok GKS zakończył na ostatnim miejscu w tabeli. Nie ma trenera i drużyny. I właściwie nie ma też kibiców, bo na mecze przy ul. Sportowej przychodziło średnio ledwie 1800 widzów (łącznie z fanami gości).
Fatalny był cały rok. Latem wrocławska prokuratura ujawniła, że w latach 2003-2005, piłkarze i trenerzy GKS mieli się zrzucać na łapówki dla sędziów oraz obserwatorów w zamian za pomoc w awansie do ekstraklasy. Zarzuty usłyszało 28 piłkarzy m.in. ikony klubu Łukasz G. i Radosław M. Zarzuty dostali też grający jeszcze w GKS Łukasz S., Jacek P., i Grzegorz F. Wszyscy zostali wyrzuceni z GKS. Opuszczenie klubu zapowiedział główny sponsor PGE. To już chyba koniec dużej piłki w Bełchatowie...

Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta

2. Hanna Zdanowska za brak stadionów w Łodzi

Obiecywać jest łatwo. Ale nie powinno się tego robić, gdy nie ma się pewności, że obietnicę się spełni. Prezydent Hannie Zdanowskiej to pierwsze przychodziło wyjątkowo łatwo, z tym drugim było gorzej. Łódź od lat pozostaje jedynym dużym miastem w Polsce, które nie ma nowego stadionu. Nowe obiekty piłkarskie są już nawet w wielu miasteczkach, a nawet na wsiach. W Łodzi przez cały 2012 roku właściwie nic się w tej sprawie nie ruszyło. Nie brakowało tylko kłótni, sporów, oświadczeń i zawiedzionych nadziei kibiców obu łódzkich drużyn. Wkrótce być może ruszą nowe przetargi. A może nie ruszą.

Bogusław Wyparło, ŁKS Bogusław Wyparło, ŁKS Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

1. Działacze ŁKS za upadek

Na początku roku było źle, ale nawet najwięksi pesymiści nie spodziewali się, że dwanaście miesięcy później ŁKS znajdzie się nad przepaścią. Nowy prezes Andrzej Voigt obiecywał miliony, a nowy menedżer Piotr Świerczewski utrzymanie w ekstraklasie. Ani jeden, ani drugi, obietnicy nie dotrzymał. Latem trener Marek Chojnacki zbudował nową drużynę na pierwszą ligę, a działacze zapowiedzieli wprowadzenie planu oszczędnościowego. Zawodnicy mieli zarabiać mniej, ale dostawać pieniądze na czas. I znów obietnice nie zostały dotrzymane, a zespół jest w strefie spadkowej. Prognoza na nowy rok? Coraz realniejsze staje się wycofanie ŁKS z rozgrywek. Co będzie z piłkarską sekcję, nie wiadomo. Uratować ją może już chyba tylko cud.