Widzew - ŁKS. 18 tys. kibiców na trybunach, ale bez bramek w derbach Łodzi [ZDJĘCIA]

Piłkarze Widzewa bezbramkowo zremisowali z ŁKS w trzecioligowych derbach Łodzi. Spotkanie oglądało 18 tys. kibiców.

Kiedyś oba kluby walczyły między sobą o mistrzostwo Polski. W środę chciały zrobić kolejny krok w awansie do... drugiej ligi.

Dla łódzkich drużyn z pewnością był to najbardziej prestiżowy i jeden z najważniejszych meczów w sezonie. Po rundzie jesiennej Widzew tracił do prowadzącego w tabeli ŁKS aż 12 punktów. Odrobił już osiem i przed środowymi derbami różnica mogła się zmniejszyć tylko do jednego punktu.

Imponująca frekwencja

Gospodarzy wspierało 18 tys. kibiców, do czego w rundzie wiosennej mogli się już przyzwyczaić. Frekwencja na trzecioligowych meczach przy al. Piłsudskiego jest jedną z najlepszych w Polsce. W środę w Łodzi (choć bez fanów gości) można było się poczuć jak na meczu, który mógłby być wizytówką ekstraklasy. Aż trudno było uwierzyć, że to dopiero czwarta klasa rozgrywkowa... 

Niestety, sam mecz stał na bardzo niskim poziomie. Akcji podbramkowych w wykonaniu obu drużyn było jak na lekarstwo. Presja i wysoka ranga meczu sparaliżowała piłkarzy. Brak umiejętności najbardziej widać było u piłkarzy Widzewa, którzy w drugiej połowie nie potrafili wykorzystać przewagi jednego piłkarza, po tym jak w 73. min czerwoną kartkę otrzymał Paweł Pyciak.

Remis to jednak najgorszy wynik zarówno dla Widzewa jak i ŁKS. Na pięć kolejek przed zakończeniem sezonu liderem pierwszej grupy w III lidze jest Finishparkiet Drwęca Nowe Miasto Lubawskie, który o dwa punkty wyprzedza ŁKS, a sześć Widzew.